Często spotykam sie z opinią, że wspomaganie komunikacji jest trudne, ponieważ trzeba zadbać, aby mieć "pod ręką te wszystkie rzeczy". Jeśli podejdziemy do tematu komunikacji jak do żywej, naturalnej umiejętności - wszystkie obawy powinny zniknąć. Zastanówmy się, czy:

  • mówimy tylko w pracy
  • mówimy tylko w domu
  • mówimy tylko wtedy, gdy ktoś nam każe sie odezwać
  • mówimy wtedy kiedy chcemy (nie licząc sytuacji, gdy trzeba sie ugryźć w język)
  • mówimy w kuchni, w szatni, w sklepie, wszędzie 

Idąc tym tropem, zajęcia możemy przeprowadzić nawet obierając jabłka.

Pamiętajmy, że w trakcie terapii naprawdę nie trzeba być śmiertelnie poważnym ;)

Zerknijcie na króciutki filmik poniżej; zauważycie, że nawet w grupie można zorganizować coś, co przyniesie radość uczniowi.

 

Początek strony